Pomysł wejścia na Watzmann  pojawił się, gdy byłem na jeziorem Königssee

blog 23 (1 of 1)

Jeszcze tak naprawdę nie myślałem o zdobyciu góry. Spodobał mi się ona z wyglądu. Po  wejściu na KRNę w Słoweni, zacząłem myśleć, by ruszyć na podbój świata. No i Watzman poprostu był moim pierwszym skojarzeniem. W tych okolicach, pobłądziłem i czarnym szlakiem  na linach, drabinkach, bojąc się o siebie, zasmakowałem wspinaczki w naturze.

z daleka (1 of 1)

Czyż nie jest piękna??

Wracając do tematu. Spotkałem się w internecie z tz. Watzmann überschreitung. To znaczy, przejście całego masywu. Gdzieś wywnioskowałem, że to jest na jeden dzień trasa.

Wimbachbrücke 637 m.n.p.m

Watzmannhaus 1930 m.n.p.m

Hocheck 2651 m.n.p.m

Mittelspitze 2713 m.n.p.m 

Südspitze 2172 m.n.p.m

Wimbachbrücke 637 m.n.p.m

Długość trasy 25km

Ruszamy!!

To znaczy…. Ruszam!!!

O godzinie 3 nad ranem byłem umówiony z Panem Piotrem, gdzie mieliśmy z pod mojego domu wystartować. Tej nocy nie mogłem spać, od 1 do 2 urządziłem sobie krótką drzemkę, poczym przeszedłem do zabierania rzeczy ze sobą i picia kawy. 2:45 zameldowałem się już na zewnątrz.

3:00 czekam. Piszę wiadomość na whatsapp. Pewnie już nie blisko jest dlatego nie odpisuje. Czekam.

3:12 Dzwonie, slyszę w telefonie zaspane halo i odgłos pomieszczenia. Już nic –  odpwiadam i po chwili gryzę kierwonicę za mój czas stracony.

5:12 Wysiadam z auta w Wimbachbrücke biegiem wrzucam 7 euro do parkometru. Ruszam

Pierwsza nagroda za wysiłek

SCIANKA345 (7 of 163)

SCIANKA345 (15 of 163)

Piękne światło, każdy kto robi zdjęcia kocha być w takich miejscach o takiej porze.

Do Watzmannhaus docieram w równo 2 godziny, napełniam butelki puste, ruszam, po chwili wracam po kijki, ruszam ponownie już z kijkami na Hocheck.

SCIANKA345 (42 of 163)

Droga do Watzmannhaus

Zwykły treking bez jakichkolwiek trudności, od schroniska Watzmanna do Hocheck, to już elementy wspinaczki, ciężki stromy kawałek, ale bez wiekszych trudności technicznych. Na zdjęciu poniżej, droga o której mówię.

powatzma

Po 3 godzinach melduje się na górze, na zegarku wybija 10km oraz 2 kilometry przewyższenia. Dość spory tłok, ludzie upinający się w uprzęże ruszający dalej i czilujący przed zejściem na dół. hocheck.jpg

Przejście granią

Dołączam do tych pierwszych

Zakładam szelki po raz pierwszy w życiu, wcinam batona energetycznego i ruszam na najciekawszy etap. Powiedzieć, że zaczynają się schody to jak nie powiedzieć nic.

Pierwsze wejście w grań przyprawia mnie o dreszcze, tu już nie ma żartów, jeden fałszywy ruch i 800 metrów spadania w dół. Na początku korzystam z każdej możliwej liny. Szybko się okazuje, że odcinki są bardzo krótkie i to przepinanie zajmuje więcej czasu niż wspinaczka. Dlatego zamiast przepinać się co 30 cm, korzystam z lin i brnę na przód by za 90 minut po grani stanąć na szczycie. To jest 1,5km Tak. Moja prędkość z 6km na początku spada do 1 km/h a i tak po drodze mijam masę ludzi.

Cięzko opowiedzieć co się czuje w tym momencie, ja  w normalnym życiu  nie potrafię się skoncentrować na 15 minut. Na ścianie czuje się jak w jakimś transie. wszystko jakby widzę z innej perspektywy, albo czegoś dosypują do wody w schronisku, gdzie uzupełniałem zapasy, albo to ta rzecz, która uzależnia ludzi od tak niebezpiecznego sportu

Jeszcze 2 kroki

jeszcze dwa kroki

 I od teraz uważam Watzmann za zdobyty.

Mittelspitze 2713 m.n.p.m

szczyt

Pogoda wspaniała, ludzie na szczycie, szczęśliwi, uśmiechnięci, serdeczni. Teraz to tylko zejść na dół. Niestety, dużo łatwiej powiedzieć jak zrobić. Siły witalne już nie są takie same. Dalej, tyle ile horyzont się rozciąga, prowadzi grań. Przede mną jeszcze jeden szczyt, południowy wierzchołek, a dolina która tam prowadzi schodzi mocno w dół.

stnbartolome

Widok z Mittelspitze na Königssee (gdzie wpadłem na pomysł wejścia na Watzmann’a)  i kościół świętego Bartłomieja z pierwszego zdjęcia. Zabawne uczucie, gdy pomyślę że tam toczy się sielankowe życie, a taki kawałek nad nimi taka jazda. Jeszcze fakt, że miesiąc wcześniej patrzyłem i robiłem zdjęcie dokładnie na odwrót.

cebula

Wracamy

Osiągnąłem główny wierzchołek. Tu kończy się euforia, szczęście, a rozpoczyna walka. Plecak staje się ciężki, nogi już delikatnie zmęczone. Tu chyba miałem najpoważniejszy kryzys z całej trasy. Droga z Mittelspitze na Südspitze. Droga równie ciężka, prowadąca mocno w dół by zaraz znów zaczynać podejście.  Zatrzymuję się 5 metrów przed południowym szczytem na drugie śniadanie. Nie mam absolutnie siły, wcinam bułkę, popijam izotonikiem. Na szczycie robię zdjęcie krzyża, wpisuję się do księgi gości i ruszam w stronę domu

Südspitze

krzyzyt.jpg

i ćwirkowi, w tle Obersee.

cwirek

Obiad dodał mi siły, zaczynam kierować się już tylko w dół. Po drodze spotykam Harrego, mojego kompana do kolejnej wyprawy, zaczynamy gawędzić razem schodzić, a on właśnie ma swojego prywatnego fotografa. Gadka się klei, droga jakoś idzie, boli już abolutnie wszystko. Zastanawiam się o ile paznokci schudnę. Po 2 godzinach ślizgania się po skałach, pokonywania pionowych niemalże zejść. Wychodzimy ze skałek.

scianaSCIANKA345 (149 of 163)SCIANKA345 (151 of 163)SCIANKA345 (158 of 163)

Teraz tylko do pokonania 3 kilometry łatwiejszego zejścia i 7 kilometrów zwykłej drogi. Dziękuje za wielką pomoc mojemu kompanowi, bo gdy zobaczyłem ostatni kierunkowskaz Wimbachbrucke 3 3/4 godziny. To się załamałem. Nie mogłem iść, Harry mnie podtrzymywał na duchu i nie pozwalał się zatrzymać. Gdy okazało się że truchtanie mniej boli, resztę drogi zrobiliśmy właśnie w ten sposób i z prawie 4 godzin na tabliczce zrobiła się godzina. Byłem wykończony.

Przejście masywu Watzmana uważam za dokonane.

https://www.endomondo.com/users/34164267/workouts/1166958813

Untitled

 

W planach są dalsze wyprawy, zachęcam do subskrybowania oraz na instagrama, który chodzi w czasie rzeczywistym

https://www.instagram.com/2b.nowak/

Jak i również do zapoznania się z innmi wpisami na blogu. Trzymajcie się!

 

 

 

Jeden komentarz

  1. Pingback: Jezioro Królewskie : Königssee - w samym sercu Alp - Bartpacker

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *