lisbon (1 of 1).jpg

Ellmauer Halt

Najwyższy szczyt passma Keisergebirge o wysokości 2344 metrów n.p.m znajduje się w okolicach Kufstein, zaraz za granicą Austrijacką w wiosce Ellmau (nie mylić z Elmau tym koło Garmisch) Na kanwie zdobycia Zugspitze szukałem natychmiast kolejnego szczytu, który mógłbym dołączyć do mojej korony Europy. Zdecydowałem się na Grauspitz a w środe przypadał dzień wolny na Bawarii. Idealnie! Pogoda? Idealna. Nie chciałem jednak tam jechać sam, gdyż góra nie jest popularna a na szczyt nie prowadzi żaden szlak. Napisałem mój anons na grupie FB „Górskie Włóczykije” Odezwał się Eryk Eryk i Mariusz. I chyba się byśmy ugadali gdyby mnie praca nie zatrzymała. Pogadałem z jednym i z drugim przez telefon, a na następny dzień obu musiałem przepraszać bo praca mnie zatrzymała. Do Eryka miałem podjechać w sobotę, pogadać. W piątek podczas mojej popołudniowej siesty czytam jednym okiem : Ellmauer Halt Keisergebirge jedziesz? odezwę się o 22:00 napisał Eryk Eryk. Spałem dalej, wieczorem poszedłem biegać i zacząłem pisać wpis na bloga popijając wino, to droższe za 3,50 e.

Dzwoni telefon

Ja całkowicie zapomniałem o tej wiadomości. Odbieram a Eryk zaczyna tłumaczyć co i  jak. Dobra o 7 z parkingu start. O 5 będziemy u Ciebie. Pomyślałem ok. Zakręciłem wino, spakowałem aparat, naszykowałem ciuchy, za 5 godzin jadę w Alpy, w których podobno jest pogoda. Ja przeszukałem wszystko i nie znalazłem miejsca gdzie można by było iść. Trasa, z tego co się dowiedziałem na szybko to: 1400 metrów w górę, trochę wspinaczki, sypki teren. Zdecydowałem się na kijki i kask gdyby sypało się z góry. No nic, 22:30 dopijam kubek wina, spakowany ustawiam budzik na 4:00, zastanowię się rano co trzeba jeszcze przgotować.

Okazało się u mnie, że jedziemy 4 osoby. Jest dość zabawnie, docieramy przed 8 godziną do Ellmau i startujemy z Wochenbrunneralm wcześniej uiszczająć opłate nie za parking lecz za utrzymanie drogi. 4 euro. 

Pierwszym celem jest Gruttenhütte, wedle oznakowania 2h 45 minut. Połowa naszej wycieczki dociera tam w 40 minut zlana potem, troszkę jakbyśmy się ścigali we dwójkę. Pod chatą już się trochę z tego śmiejemy, podziwiając przepiękne krajobrazydrugalisbon2 (14 of 101).jpg

Postanawiamy poczekać na chłopaków, którzy przybywają po około 30 minutach i udajemy się w trudniejszy teren. W międzyczasie troszkę błądzimy i robimy dodatkowe kilka metrów idąc naokoło, docieramy do skałek i zaczyna się używanie rąk. Muszę przyznać, że jest tu kilka fajnych miejsc. lisbon2 (19 of 27).jpg

lisbon2 (11 of 27)

lisbon2 (27 of 27)

Po 2 godzinach 40 minutach marszo-wspinaczki, ukazuje się nam szczyt i krzyż, zaraz pod szczytem jest chatka w której można się schować w razie pogorszenia warunków pogodowych. Widać na zdjęciu jej kawałeczek. lisbon2 (8 of 27)

Docieramy, jest piękna pogoda, po 3 miutach nie ma po niej śladu. lisbon2 (35 of 101)

A za 3 minuty wraca znów, lisbon2 (63 of 101)

Po tym jak mam założony plecak wnioskuje, że dopadła mnie choroba wysokościowa.

Naszym łupem pada Ellmauer Halt, mój ulubiony klimat. Masa zieleni, zwierzątka, piękne wapienne skały, które chętnie osuwają się z pod nóg. Na szczycie spędzamy około 30 minut, zaczynamy schodzić i już po 10 minutach, jest druga część ekipy na górze. Sądząc po terenie spodziewałem się ich sporo później. Czyli 4 z 4 dociera na szczyt. Ja jak to mam w zwyczaju, na dół pobiegłem. Przy Gruttenhütte, w drodze powrotnej kontynuuejmy z Erykiem szybki marsz do miejsca startu i po 40 minutach jesteśmy spowrotem i  wcinamy pysznego Weiner sznycla z jego kumplami i popijamy piwo czekając na naszą ekipę. Aż przez chwilę zapominam, że mieszkam za granicą. Nawet kelnerka Słowaczka pyta czy chcemy Male czy duże piwo. Wieczorem zasypiam błogo, czas netto czyli Czas poruszania nogami w drodze na szczyt i spowrotem to : 4 godziny 35 minut.

Świetna góra na zbieranie doświadczenia.

Jest przez każdego do zrobienia w jeden dzień. Mamy odcinek na łatwy technicznie do schroniska na którym można potrenować kondycje, mamy trochę skałek, na których można obyć się z wspinaczką. Przepiękne tereny, przepiękny krajobraz, który jest świetnym treningiem dla samopoczucia. Na endomondo utworzyłem trase z śladu który zrobiliśmy, więc będąc w pobliżu, można z niej skorzystać.

Co potrzebne:

Niektórzy mogą potrzebować uprzęży, jest kilka miejsc, które mogą wywrzeć wrażenie. Przy większej ilość osób na szlaku obowiązkowo kask. Kamieni, które póściłem w dół nie policzę. Moim standardowym wyborem są kije, przy schodzeniu nieocenione, pozwalają trzymać pion.

Profil trasy:

Dystans 13KM 1400 metrów w górę 1400 w dół

Zapomniałbym

Przy schronisku Wochenbrunneralm  mamy takie towarzystwo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *