Dobry wieczór, na początek należą wam się przeprosiny za tak długą nieobecność. Dziekuje wszystkim, którzy z tego powodu mnie zwyzywali :D. Wiem że to czytacie.

Muszę was rozczarować, nie przygotowywałem w tym czasie czegoś wyjątkowego, po prostu po powrocie z Islandi nie mogłem jakoś wrócić na normalne tory. Nie lubie się żalić, tu więc zakończmy. A przjedźmy się dzis do Genewy.

Czemu tam?

Szczerze już w zeszłym roku chciałem wybrać się ze znajomym z pracy na targi w Genewie. W tym roku ocknąłem się nieco wcześniej i zaczeliśmy to realizować. Plan spalił na panewce, towarzysze się wycofali, a u mnie się okazało, że po tym weekendzie mam wolne. Wpisałem w internet: Monachium-Geneva. Tadaaaaam 48 euro w dwie strony. Ale skoro mam 2 tygodnie wolnego to po co w drugą stronę mam wracać ? 😀 Dlugo nie myśląc, 25 euro biedniejszy stałem się posiadaczem biletu.

Po wizycie w Grecji i Hiszpani cieszyłem się bardzo, że lecę do kraju, gdzie rozmawia się w jezyku, którym ja się posługuję. Z czym kojarzy wam się Szwajcaria? Jezyk niemiecki.

Akurat! Nie, nie ten kawałeczek. Je parle français… Niech to… no wiecie co.

Wylądowałem o północy, do rana musiałem poczekać na jakże Szwajcarskim lotnisku. Pogoda jak zwykle podczas moich podróży.. no wiecie, padało.

Jak mówią… Szwajcaria elegancja. Dziś pominę targi motoryzacyje, dokonam najbardziej spóźnionego sprawozdania z tej impezy w następnym wpisie. Zamieszkałem na ten czas w hostelu przy jeziorze Genewskim, lecz zanim się w nim zameldowałem, przyszło mi spędzić noc na lotnisku.

edf

edf
edf

Bartek sam w Genewie

Idę o zakład, że po obywatelu z każdego kraju moglibyśmy w ten dzień znaleźć w Genewie. Byli tam wszyscy i wszyscy byli tam na targach. Ja przócz targów, miałem ambicje pospacerować po mieście. Z tych setek tysięcy ludzi byłem chyba jedyny.

Zaraz po uruchomieniu komunikacji miejskiej udałem się z do miejsca zwanego CERN dav

Kto zna Anioły i Demony Dana Browna, lub oglądał film, kojarzy to miejsce. A dla osób, które interesują się tematem będzie to cudowne przeżycie. Świadomość że stoi się nad zderzaczem hadronów, próba wyprzedzenia światła, to tu jako projekt studentów INTERNET ewoluował do formy, którą dziś jest. Zachęcam do poczytania na ten temat, od czego mamy w końcu internet 😀

 

ptroz

Godzina 10 leje jak z cebra. Udaje się na targi by tam przepaść na reszte dnia.

Wsześniej zdarzyło mi się troszkę pobłądzić po Szwajcarii, muszę przyznać że, to jedno z moich ulubionych państw. Najczystsze, najbardziej zadbane, po prostu łatka, która do Szwajcarii przyległa jest jak najbardziej na miejscu. Tak jak wszystko w Szwajcarii. Wychodząc na ulice, czuje się ten porządek, to bezpieczeństwo w powietrzu. Nie inna okazała się być Genewa.

Na następny dzień obudziłem się wcześnie rano, z chęcią pobiegania, lecz okazało się, że ubrałem się niestosownie i po 2 kilometrach nad jeziorem Genewskim uciekłem po aparat, by to jezioro obstrykać.

jezioro

Wspaniała rzecz. Ja, dwie panie na rencie i biegacze. To były osoby, które spotkałem przez dwie godziny. Absolutna cisza, absolutny spokój. I jak się później okazało, gdziekolwiek bym się nie udał, ten VIP pakiet obowiązywał. Genewa szczególnie turystyczna nie jest, a atrakcje, które ma do zaoferowania nie zawsze jestem w stanie zrozumieć, lecz jest to niesamowicie przyjemne miasto, z uśmiechniętymi i pomocnymi mieszkańcami, którzy jak na złość mówią tylko po francusku i zamiast Jeziora Genewskiego mają Lac Léman i fonetycznie Żenew (Genève). 

IMG_9286

W jezyku polskim mamy Stół z powyłamywanymi nogami, w centrum Genewy obok odziału ONZ mamy krzesło z powyłamywaną jedną nogą.

Jet de GenèveIMG_9376

Czym się szczysci Genewa? Najwyższą fontanną w Europie. Wysokość 140 metrów i prędkość wyrzucanej wody 200km/h. Czy nie powinniśmy tego nazywać najwyżej wyrzucającym wodę wężem strażackim w Europie? Naprawdę świetnie spędziłem czas w tym miejscu, czakając na łódkę do zdjęcia, ale nazywanie tego czegoś najwyższą fontanną w Europie? Hmm.

Woda w jeziorze Genweskim 

IMG_9472

By tradycji stało się zadość 🙂

Bo tak piszę i piszę, z tego znana jest Szwajcaria i z tego, a jest jeszcze jedna rzecz, która jest synonimem tego kraju. Standard życia, ceny. Wedle statystyk, Genewa jest 6 najdroższym miastem świata. W Europie wyprzedza ją Zurych, Paryż i Oslo.

Kosmetyczki często nie kompletuje w sposób podróżniczy, wiele rzeczy kupuje na miejscu gdy już wyląduje. Moja doga Genewo 😀

W przeliczeniu 45 zł

edf

Zdarzyło mi się pójść do restauracji. I powiem wam szczerze, pierwszy raz mnie coś tak rozwaliło na łopatki. Rozumiem że Margarita pod Koloseum może kosztować 15 euro. Rozumiem że śniadanie na dachu z widokiem na Katedre Doumo będzie drogie, ale ja byłem na przedmieściach w jakiejś knajpce, w której stołowali się mieszkańcy. Dało by się uniknąć rachunku poniżej 100 zł. Musiałbym poprostu zrezygnować z zamawiania jedzenia. Na pocieszenie dodam że, do pizzy dostałem jako przystawkę oliwki i grilowaną cukinię.

Nie, nie żałuje. Nie było mi szkoda, ale zabawnym jest to że nocleg za 2 dni  kosztował w dalszym ciągu mniej niż obiad. Z hostelu wieści brak. Prócz 2 imigratnów z Ukrainy i Chińczyka ze Stutgartu nie spotkałem nikogo. Hostel bym ogromny i przypominał wielki akademik, niestety bez klimatu.

Tak poza tematem. Uważajcie na roaming w Szwajcarii to nie jest EU. Będąc w Genewie mamy szansę na francuski zasięg ale wszędzie indziej rachunek nabija się szybciej jak dług publiczny.

Jeszcze jedną rzeczą godną uwagi jest lotnisko Genewskie. Wznosząc się w powietrze mamy piękny widok na jezioro i na czterotysięczniki. Te dwie rzeczy połączone ze sobą dają najprzyjemniejsze pożegnanie z miejsciem jakie do tej pory mnie spotkało.

A w tym miejscue relacja z Targów Motoryzacyjnych

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *